Kamienie migdałowe, a spożywane produkty

2009-12-04 16:30

 

Pojawienie się nieświeżego oddechu (med. halitoza, ang. halitosis), a także kwaśnego, gorzkiego lub metalicznego posmaku w ustach wiąże się nierozłącznie ze znajdującymi się w naszych ustach bakteriami. Dotyczy to także kamieni migdałowych (med. tonsillitis).

Bakterie te zaliczają się do grona beztlenowców, co oznacza, iż żyją w środowisku całkowicie lub częściowo pozbawionym tlenu. Ich zadanie polega na rozkładaniu białek znajdujących się w spożywanych pokarmach, śluzie, krwi i w obumarłych tkankach. Białka zaś składają się z aminokwasów, a dwa z nich (Cysteina i Metionina) związane są bezpośrednio z produkcją siarki. Powstałe na skutek pracy bakterii związki siarki określa się mianem „lotnych”. Innymi słowy są to tzw. lotne związki siarki (VSC).

Problem kamieni migdałowych bardzo często dotyczy osób, borykających się przez dłuższy czas z flegmą zalegającą w gardle lub mających problemy z zatokami, przejawiające się „spływaniem” wydzieliny z zatok do gardła (ang. Post-Nasal Drip). Flegma w połączeniu z mikroskopijnymi resztkami spożywanych pokarmów, oraz bakteriami wytwarzającymi siarkę, zaczyna formować się w niewielkie, białe grudki i odkładać w kryptach migdałów.

Warto więc, by osoby takie zwróciły uwagę na to, co mają w lodówce. Dotyczy to zwłaszcza przetworów mlecznych, bogatych w białko. Z pewnością niektórzy z Państwa zauważyli, że gdy zjedzą jogurt, ser lub napiją się mleka, w ich gardle zaczyna pojawiać się flegma. Oczywiście samo pojawienie się flegmy to nic strasznego. Jest to bowiem naturalna reakcja i większość z nas nie musi czuć z tego powodu żadnych obaw, jednak w przypadku osób borykających się z nieświeżym oddechem, takie połączenie może wiązać się z kolejną „partią” niechcianych grudek i nieprzyjemnego posmaku w ustach.